Zwiększony limit majątku wrzucanego w koszty od nowego roku

Od 2018 roku wprowadzona zostanie korzystna dla przedsiębiorców zmiana dotycząca rozliczania zakupów. Majątek do 10 tysięcy złotych będzie można od razu wrzucić w koszty prowadzonej działalności, bez wcześniejszego wpisywania ich do ewidencji środków trwałych i odliczania amortyzacji. Obecnie limit ten wynosi 3,5 tysiąca złotych.

Wszyscy przedsiębiorcy chcący dokonać większych zakupów na firmę powinni wziąć pod uwagę opcję dokonania ich w styczniu, gdyż wrzucenie całej kwoty w koszty jest zdecydowanie bardziej korzystne, niż amortyzowanie wydatku przez wiele lat.

Istnieje także możliwość wcześniejszych zakupów (w grudniu) jednak rozliczenie i wprowadzenie ich do majątku firmy dopiero od nowego roku.

Jak wygląda to w praktyce?

Przedsiębiorca kupuje samochód na koniec roku w kwocie do 10 tysiąca złotych. Ma w planach korzystanie z niego przez kilka najbliższych lat w ramach prowadzonej przez siebie działalności. Wprowadzając samochód do firmy w tym roku będzie zmuszony wpisać zakupiony towar do ewidencji środków trwałych oraz amortyzowania go. Czekając do stycznia może to pominąć a samochód wrzucić bezpośrednio w koszty prowadzonej firmy.

Rozwiązanie to, to przede wszystkim znacznie mniej formalności, gdyż odchodzi nam naliczanie odpisów amortyzacyjnych. Kolejną zaletą jest szybsze zmniejszenie podatku, co zapewnia firmie płynność finansową. Dodatkowo, w sytuacji niezaliczenia towaru do środków trwałych można uniknąć płacenia podatku przy jej późniejszej sprzedaży.

Wybór przepisów ostatecznie należy jednak do przedsiębiorcy.

komentarzy użytkowników: 3
    • takie upusty tylko komplikują system podatkowy. Najlepiej byłoby obniżyć podatek dochodowy wszystkim i zlikwidować zniżki z których i tak korzysta większość gigantów. Bo prowadząc jednoosobowa działalność nie ma się czasu na formalności w urzędach.

  1. rząd może i wprowadza zmiany, ale kosmetyczne. Żeby wpłynąć na gospodarkę trzeba podejść bardziej innowacyjnie czytaj z większym ryzykiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *